środa, 30 września 2009

a po festiwalu...

Zdjęcia "nocne" zostały mocno ocenzurowane :p i nie mam nic do pokazania, ale zdjęcia "poranne" są do upublicznienia, co niniejszym czynię.
Żeby nie było, że Brydziocha tak dobra i przyjmuje pod swój dach za friko ;), swoje trzeba odpracować - Nowalinka i Arine w akcji.
Dziękuję kobitki za cudowny czas spędzony z Wami.







Efekty ich pracy już niedługo.

6 komentarzy:

Alina Anna pisze...

O ja Cię! Ale bałaganiary:!
Posprzątały po sobie?????????????????:)
Zazdroszczę tej nocki i poranka:)

nowalinka pisze...

Ha! Wszyscy mogą mi i Arine zazdrościć tak miłego pobytu i wspaniałej gościny ze strony Brydzi i jej wesołej Rodzinki :)
No i mogłam się dobrać do Wszystkich scrapowych skarbów, yeah!!

Dziękuję Kochana, za miłe wrażenia a teraz ciepłe wspomnienia :**

P.S. Alinko, Sprzątania sobie nie przypominam ;P

Arine pisze...

Potwierdzam, jest czego zazdrościć;P
Naoglądałam się skarbów, dużo nowego nauczyłam się od Brydzi,pierwszy raz padłam ze zmęczenia przed północą( moi znajomi nie uwierzą)i po raz pierwszy zrobiłam tak dużego scrapa:))Widać na załączonym obrazku jak praca mnie pochłonęła-skurczyłam się przy niej do 150 cm:))
Brydziu, dzięki za wszystko i koniecznie pozdrów całą przemiłą rodzinkę:*

PS- to jest twórczy nieład-:))

Ewik21 pisze...

Brydzia ale Ci zazdroszczę!!!! i wrażeń , i miłego wieczoru a nawet bałaganu !!! dużo bym dała żeby podziwiać Nowalinkę i Arinkę przy pracy ((((( buziaki kochana

Nulka pisze...

no bałaganik pierwsza klasa! ale taki jaki wszystkie kochamy :)
widzę, że znowu fruwałaś z aparatem :)

blog niedzielny pisze...

piekne skarby na stole ;-)