sobota, 19 stycznia 2008

Kalendarzyk... troszku zapomniany




to tyłek ;-)



to środek ;-)



 





a to boczek, niewędzony ;-) bynajmniej



 


 to "cały" biedny zaponiany kalendarzyk mam nadzieję,że znajdzie jeszcze swoją właścicielkę.
Trochę lata w środku deszczowej zimy :-)

Muszę nadmienić, że kalendarze- okładki powstały dzięki fantastycznemu pomysłowi Marszy, której kalendarze są CUDNE! i takie eleganckie. Dziękuję!

3 komentarze:

Marsza pisze...

Jak wiele może być rozwiązań?
Choć Ty użyłaś Filcu wyglądają ślicznie i Kolorowo, co najważniejsze w tej Deszczowej Zimie!
Tak jak Ty już doczekać spotkania się nie mogę;)
Miło będzie poznać nowe tak pozytywnie zakręcone scraperki;)
Pozdrawiam Mariola;)

nowalinka pisze...

Oj, jest świetny, kolory są takie soczyste! Pięknie Ci wyszedł, widać, że jesteś pojętną uczennicą;)
Ja sie nie odważyłam na taką okładkę, pozostawiam to Mariolkom ;)

lara pisze...

śliczny kalendarzyk, bardzo mi sie podoba